Migawki: Chcemy przyjrzeć się fotografii

Chcemy przyjrzeć się fotografii – rozmowa z koordynatorką projektu Agnieszką Pajączkowską

Alicja Grzywalska: Na początek pytanie, które sami stawiacie – czy fotografia jest ważna?

Agnieszka Pajączkowska: Jest ważna, bo jest częścią rzeczywistości, w której żyjemy. Pytanie jednak – co to właściwie znaczy? Spróbujmy wspólnie znaleźć odpowiedź.

W opisie Migawek piszecie, że to projekt animacyjno-badawczy – co to znaczy?

Chcemy połączyć dwa światy – ten badawczy, polegający na zadawaniu przemyślanych pytań i porządkowaniu wiedzy, z tym, który polega na działaniu, spotkaniu się, tworzeniu sytuacji pozwalających na wspólne doświadczanie. W przypadku fotografii oznacza to, że chcemy uważnie przyjrzeć się temu czym jest, jaką pełni funkcję, jak jest używana i czego możemy się dzięki niej dowiedzieć o świecie i o nas samych. Nie chcemy jednak robić tego tylko w zamknięciu, w dyskusji – chcemy to sprawdzać w działaniu. Stąd pomysł, aby zaprosić do współpracy zarówno teoretyków, jak i praktyków, socjologów i twórców, antropologów i kuratorów – ludzi, którzy pomogą nam przyjrzeć się fotografii z różnych stron.

Jak rozumiecie fotografię w tym projekcie? 

Proponujemy bardzo szerokie myślenie o fotografii jako o praktyce, która towarzyszy codziennemu życiu. Nawiązujemy tym samym do tytułu wystawy „Fotografia w życiu codziennym”, która odbyła się w ramach 10. Miesiąca Fotografii w Krakowie – mieliśmy wtedy okazję być jej współtwórcami. Wszyscy mamy zdjęcia identyfikacyjne, zbiory rodzinnych fotografii, wszyscy oglądamy fotografie w prasie codziennej, w książkach, podręcznikach szkolnych. Niektórzy z nas noszą portrety bliskich w portfelach, niemal wszyscy zabierają aparat fotograficzny na wakacje, a tego, który mają w komórce używają jako „notatnika”. Fotografia „na co dzień” to nie tylko ta, którą sami tworzymy, ale też ta, którą oglądamy – od zdjęcia rodzinnego w ramce, po albumy na Facebooku i zdigitalizowane archiwa publicznych instytucji. To również te momenty, kiedy chcemy zrobić zdjęcie i dowiadujemy się, że w tym miejscu obowiązuje zakaz fotografowania. Interesuje nas co fotografia czyni z naszym patrzeniem na świat? W jaki sposób staje się sposobem myślenia, wymiany punktów widzenia? Czy to jak jej używamy, może nam pomóc dowiedzieć się czegoś o nas, o współczesności? Chcemy spróbować – co tym razem nie oznacza, że będziemy tworzyć autorskie, fotograficzne cykle.

Jaką wobec tego przyjmujecie formułę – zamiast robienia zdjęć?

Będziemy się przyglądać, będziemy rozmawiać i przetwarzać – czyniąc fotografię i fotografowanie pretekstem do twórczego działania, spotkania, eksperymentu w przestrzeni publicznej. W programie mamy warsztaty, spotkania, dyskusje oraz wizyty w miejscach związanych z tworzenie, przechowywaniem i dystrybucją fotografii. Zorganizowaliśmy je w trzy cykle, z których każdy zakończy akcja, działanie lub instalacja przygotowana przez uczestników. To pomysł związany z tym, co w zeszłym roku podczas Seminarium Wizualnego nazwaliśmy edukacją wizualną – uczenie się patrzenia na obrazy i związane z nimi praktyki w taki sposób, aby widzieć i rozumieć więcej. To nie nauka robienia zdjęć, raczej ćwiczenie patrzenia na nie w taki sposób, aby rozumieć czym są, co pokazują, w jakiej są z nami relacji.

Program zorganizowaliście wokół pytań. Dlaczego?

Bo jesteśmy ciekawi odpowiedzi! Nurtują nas pytania czy fotografia jest ważna? Czy fotografia może służyć do myślenia? Czy fotografia może wpływać na rzeczywistość? Nie znamy na nie odpowiedzi, chcemy jej szukać wspólnie z uczestnikami i zaproszonymi gośćmi – w rozmowie, w działaniu, we wspólnym oglądaniu i eksperymentowaniu. Bo ten projekt to rodzaj eksperymentu, który polega na tym, aby coś co wydaje się zupełnie naturalne – jak fotografia – uczynić zupełnie nieoczywistym. I zadać pytania, które na co dzień nie przychodzą nam do głowy, na które nie ma czasu, które wydają się naiwne. Tak rozumiemy krytyczną refleksję – to zadawanie pytań w taki sposób, aby pozwalały zobaczyć dowolną rzecz lub problem w innym świetle, pod innym kątem, który sprawia, że wytrącamy się z myślowych przyzwyczajeń i otwieramy na nowe odpowiedzi. Bardzo jest dla nas jednak ważne, aby robić to razem, w grupie, która ma chęć i jest gotowa na taką pracę.

Czy to znaczy, że aby zgłosić się do projektu trzeba być specjalistą? Kogo zapraszacie?

Nie, nie trzeba być ani fotografem, ani filozofem, ani ekspertem. Ważne, aby było się ciekawym fotografii, aby czuło się badawczy lub twórczy niepokój związany z tymi pytaniami, aby było się gotowym na przekopanie własnego, domowego archiwum, wchodzie w fotograficzne interakcje z napotkanymi przypadkiem osobami lub uważne przeglądanie fotografii na portalach informacyjnych. Liczymy na to, że uczestniczy będą mieli różnorodne zaplecze – ciekawi jesteśmy czy uda nam się stworzyć grupę, w której będą zarówno hobbyści, archiwiści, fotografowie, twórcy, seniorzy, socjolodzy, pasjonaci, etnografowie, studenci, kuratorzy, edukatorzy, animatorzy kultury, młode mamy reporterzy czy kolekcjonerzy. Zakładamy, że wszyscy oni mogą być jednocześnie „zwykłymi” mieszkańcami Warszawy. Jesteśmy bardzo ciekawi, kto odpowie na nasze zaproszenie! 

DO UDZIAŁU W PROJEKCIE MOŻNA ZGŁASZAĆ SIĘ OD 12 do 27 WRZEŚNIA wypełniając formularz zgłoszeniowy.